Charlies James Wong Trial

Pracuję w Suttons od sześciu miesięcy, a kiedy zaczynałem, jednym z moich pierwszych projektów była broszura dotycząca asortymentu roślin Jamesa Wonga. Musiałem przeprowadzić wiele badań i przeczytać od deski do deski jego książkę Homegrown Revolution (świetna lektura dla ogrodników i entuzjastów jedzenia, takich jak ja). Naturalnie chciałem od razu utknąć, więc już w lutym wybrałem moich faworytów z gamy nasion i zasiałem je w pomieszczeniu. Zaznaczam, że jestem bardzo amatorskim ogrodnikiem i wcześniejsze próby siewu i uprawy kończyły się fiaskiem. Ale książka Jamesa była bardzo inspirująca, a każda odmiana zawiera wyczerpujące instrukcje, więc byłam zdecydowana spróbować. Jeśli ja mogę to zrobić, każdy może!

Kiedy zrobiło się cieplej, przeniosłem sadzonki do szklarni iz ciekawością obserwowałem, jak moje dziwne nowe rośliny zaczynają nabierać kształtu. Odniosłem kilka zachęcających sukcesów, a także kilka „krzywych uczenia się”, którymi pomyślałem, że warto się z tobą podzielić:

Kamelony
Zasadziłem 10 tych małych facetów, ponieważ desperacko chciałem odnieść sukces i pomyślałem, że mogą być trudne. Niepotrzebnie się martwiłem. Wszystkie 10 wykiełkowało i teraz radośnie hasają po mojej szklarni. W rzeczywistości miałem ich za dużo, więc kilka rozdałem w pracy. Eksperymentowałem również, uprawiając Cucamelons na zewnątrz, a także w szklarni. Te szklarniowe są bardzo ruchliwe – zaczęły wysyłać biegaczy i wspinać się po innych moich roślinach, ale teraz zaopatrzyłam je we własne podpory, energicznie sięgają nieba i produkują śliczne małe owoce. Nie mogę się doczekać, aby ich spróbować, ale nasz ekspert od warzyw, Peter, poradził mi, abym był cierpliwy i poczekał, aż owoce urosną do rozmiarów dużych winogron.

Te plenerowe naprawdę mnie zaskoczyły. Wyhodowałem dwa na płocie – jeden został zburzony przez ślimaka, ale drugi zaczął się czepiać i owocuje. Wypróbowałem jednego na nierównym kamiennym murze i ten naprawdę podjął wyzwanie – wysłał biegaczy w szczeliny, aby złapać przyczepność. Teraz jest naprawdę mocno przyklejony do ściany i owocuje.

Elektryczne stokrotki
Z całej gamy produktów Jamesa Wonga te zaintrygowały mnie najbardziej, ale niestety ten przyprawiający o zawrót głowy, mrowiący smak, o którym pisze James, wydaje się być kocimiętką dla ślimaków (slugnip), a moje zbiory były wielokrotnie dziesiątkowane.

Czytaj  Jak stworzyć idealny wiejski ogród

Zasiałem całą paczkę od razu i kiełkowanie zajęło im bardzo dużo czasu, ale kiedy nabrały kształtu, wydają się przyciągać ślimaki z wielu kilometrów. Jednak za każdym razem dobrze się regenerowały, więc nadal mam duże nadzieje na degustację tych „cytrynowych kwiatów o smaku bateryjnym sorbetu” dla siebie.
Mam dwa zestawy stokrotek elektrycznych rosnących na zewnątrz i dwa zestawy w szklarni, ale zdjęcie wyglądało trochę zbyt makabrycznie po ostatnim nalocie ślimaków, więc wstrzymam się i wytrwam i mam nadzieję, że będę miał coś lepszego do pokazania kilka tygodni. Co zabawne, te zewnętrzne radzą sobie lepiej niż te wewnętrzne.

Melony piżmowe
Oszukałem trochę melony piżmowe i kupiłem szczepioną wersję z gamy roślin. Kiedy dotarły, były OGROMNE i wyskakiwały z opakowania z wielką obietnicą, ale głupio, zamiast od razu je wsadzić do doniczek, zapomniałem i zostawiłem je w zbyt małym naczyniu z wodą w mojej szklarni, w najgorętszy dzień tego roku dotychczas rok. Byłem pogodzony z faktem, że umrą, a kiedy wróciłem do domu, wyglądały na bardzo użalające się nad sobą, więc musiałem je odciąć do kilku liści i mieć nadzieję na najlepsze. Mocno szczepione podkładki naprawdę spełniły swoje zadanie i wszystkie przeżyły moje znęcanie się! Mam dwa rosnące w szklarni i jeden na zewnątrz – wszystkie znowu wyglądają zdrowo, więc trzymam kciuki za soczyste słodkie melony późnym latem.

Kwiaty dyni
Posadziłem trzy kwiaty dyni na zewnątrz i są naprawdę zdrowe, w szczególności jeden robi się ogromny i ma już około pięciu młodych owoców rosnących pod jego ogromnymi liśćmi. Nie mogę się doczekać obfitej dostawy już wkrótce.

Rzodkiewkowe Ogony Szczura
Ze wszystkich nasion, które zasadziłem, rzodkiewkowe szczurze ogony wykiełkowały jako pierwsze i najszybciej rosły. Najpierw przejęły tacę z nasionami, potem wyrosły z doniczek, więc posadziłam je na zewnątrz w rzędzie i są bardzo zdrowej wielkości. To nie biały korzeń, który zbierasz, powinienem poczekać, aż wypuści główkę z nasionami i poczekać, aż utworzy się skupisko małych strąków nasion. To właśnie te strąki z nasionami są „Rat Tails” i miejmy nadzieję, że będą smakować jak musztardowe papryczki chilli.

Czytaj  Jak uprawiać borówki

 

 

Czosnek słonia
Ci faceci są wielcy. Na początku lutego zasadziłem 6 ząbków czosnku słoniowego na zewnątrz, co było trochę za późno, ale ponieważ wiosna się spóźnia, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Liście urosły teraz do prawie metra wysokości i mają bardzo przyjemny „skręt”, który wygląda dekoracyjnie obok moich prostych iglic cebulowych. Czytałem, że jeśli czosnek słoniowy spróbuje zakwitnąć, muszę odciąć główkę, ale do tej pory nie ma kwiatka. Pod ziemią widzę goździki, które były duże, kiedy je sadziłem, spuchły i zaczęły się dzielić na masywne główki czosnku. Jestem bardzo ciekawa, czy je wykopać i wypróbować, ale czytałam, że muszę poczekać, aż skręcone liście umrą. Uważaj na tę przestrzeń.

Groszek szparagowy
Te są bardzo słodkie i eleganckie. Na tych w szklarni uformowało mi się kilka kwiatów, ale tak naprawdę najlepiej radzą sobie zewnętrzne szparagi; te szklarniowe trochę się przypaliły od słońca. Rośliny to bardzo ładne małe rzeczy z łodygami wyrastającymi zgrabnie we wszystkich kierunkach, jak szprychy koła. A kwiaty wyglądają jak mini-słodki groszek.

 

 

Koktajl Kiwi

Zamówiłem koktajl z rośliną doniczkową kiwi i niecierpliwie czekałem na jego przybycie. Kiedy dotarła, nie mogłam uwierzyć w jej wielkość – była mniej więcej wielkości powojnika, który można kupić w centrum ogrodniczym, z błyszczącymi woskowymi liśćmi i miała już 10 pięknych kwiatów; jak mini białe passiflory o pięknym, delikatnie słodkim zapachu. Byłem tym zachwycony. Jest tak ładna, że ​​postawiłam ją na honorowym miejscu w oranżerii, a jej kwiaty przekształciły się w maleńkie owoce. Nie mogę się doczekać, aby je wypróbować, a przy całym słońcu, które jest prognozowane na lipiec, mam nadzieję, że nie potrwa to długo.

 

Do tej pory świetnie się bawiłem iz pewnością wiele się nauczyłem. Dałem mamie zestaw nasion JW i podpisany egzemplarz książki Jamesa na jej urodziny, więc nie mogę się doczekać, aby zobaczyć, jakie ma sukcesy. Mam nadzieję, że za kilka tygodni będę mógł zdać relację z obfitych zbiorów dla nas obojga!